Stronę najlepiej ogłądać w rozdzielczości 1024x768 32bit dowolną przeglądarką zgodną z standardami W3 Consortium
Vierville-sur-Mer
Omaha Beach
Sierpień 2008 r.
Przęsła.
Przy drodze dojazdowej do plaży Vierville-sur-Mer, rozstawiona jest
stalowa konstrukcja mostowa. Nie było tu tablicy informacyjnej,
ale wydaje mi się, że przęsła te służyły do rozładunku statków z zaopatrzeniem.
Dzwon
Jeszcze w samej wsi odwiedziłem niewielkie, ale ciekawe muzeum.
Stoją tu niemieckie działa, łodzie desantowe, zapory i.t.p.
Dla mnie najciekawszy był dzwon pancerny pochodzący zapewne z jakiegoś
nie istniejącego już dziś bunkra. Nie było informacji czy trafienia to
efekt walki czy strzałów ćwiczebnych. Przyznam, że nie miałem okazji spotkać
na Wale Atlantyckim bunkra z dzwonem.
Pomnik
W centrum Vierville-sur-Mer,
znajduje się pomnik upamiętniający lądowanie Amerykanów.
Na plaży znajduje się pomnik-memoriał w kształcie stalowych "skrzydeł"a może "mieczy",
które mają pojedynczo przypisaną sobie symbolikę, objaśnianą na stojących nieopodal tablicach.
Plaża Omaha dziś, widok na zachód.
Gdy dotarłem do plaży Omaha Beach, spotkało mnie pewne rozczarowanie.
Mając w pamięci fortyfikacje na plaży Utah, tutaj krajobraz wyglądał zupełnie inaczej.
Dzisiaj cała wybrzeże jest zabudowana domami. Nie widać tu żadnych fortyfikacji,
brzeg jest umocniony przed falami morskimi betonem i kamieniami.
Jedno co się rzuca od razu w oczy, to usytuowanie płaskiej plaży przed górującą nad okolicą wysoką skarpą.
Kiedy byłem na plaży, był akurat przypływ, trudno więc było ocenić jak daleko cofa się morze.
Plaża Omaha dziś, widok na wchód.
Od plaży płaskiego terenu jest około 100-200 metrów, potem wznosi się na kilkanaście merów
nadmorska skarpa.
Skarpa dawała Niemcom dużą przewagę terenową, umożliwiając obronę nie tylko na samej plaży,
ale także z drugiej lini. Dzisiaj zbocze jest mocno zarośnięte drzewami i krzewami,
które uniemożliwiły za obserwowanie jakiś umocnień.
Bunkier
Jedyny bunkier jaki miałam okazje zobaczyć na plaży Omaha, znajdował się na wschodnim końcu miejscowości.
Dalej drogi już nie było, a idąc dalej przez las, po 400 metrach dotarł bym do
cmentarza poległych tu żołnierzy amerykańskich.
Działko.
Bunkier był ciekawy. Znajdowało się w nim zardzewiałe działo skierowane na wschodnią
stronę wybrzeża. Z zewnątrz ściany były prefabrykowane z kilkoma śladami trafień.